Następnego ranka Danowi zrobiło się lepiej. Rana na jego plecach zaczęła się goić, a ból złagodniał.
Po tym, jak wstał, przyszła gosposia na część etatu, żeby przygotować im śniadanie.
Dan poszedł do kuchni i powiedział jej, żeby zrobiła więcej deseru, bo Judy go lubiła.
Gosposia zrobiła, jak jej powiedział.
Potem Dan poszedł do gabinetu przejrzeć sprawy firmy na swoim laptopie. Nie zamierzał iść






