— Chyba nie mam w tej kwestii wyboru, prawda, panie Welton? — Anya wcale nie miała ochoty dzielić posiłku z tym mężczyzną.
— Czyż nie powinnaś mi podziękować za to, co dla ciebie przed chwilą zrobiłem? Gdybym się nie zjawił, wpakowałabyś się w niezłe tarapaty. — Papieros między smukłymi palcami Evana był pomarańczowym rozbłyskiem światła w cieniach, podczas gdy mężczyzna był ciemną, groźną sylwetk






