Tymczasem w szpitalu w Nordeny:
Lekarz właśnie pobrał krew od Nathaniela. Chłopiec spokojnie odpoczywał w ramionach matki, czekając na wyniki badań.
Czekali w napiętej ciszy. Ellie wyraźnie tonęła w poczuciu winy. – Tak mi przykro, Aniu. To wszystko moja wina. Powinnam była ich pilnować.
– Nie obwiniaj się, Ellie. Dzieciaki cały czas łapią gorączkę. To nie twoja wina. – Ania szczerze nie winiła ci






