Zachary i jego eskorta odjechali wózkiem golfowym.
Evan odwrócił się i zmierzył wzrokiem kobietę, którą wcześniej osłaniał. Jego spojrzenie pociemniało.
Niebo było jasne, a słońce paliło ich wszystkich niemiłosiernie.
Oślepiające światło spływające z nieba rzucało złoty blask na jej piękną twarz.
Przypominało to cienki, złoty woal, który połyskiwał, muskając jej wiśnioworóżowe usta.
Jej uroda wyda






