– Grosz za twoje myśli? – zapytał w końcu Evan chłodno. Anya gapiła się na niego jak idiotka od dłuższego czasu.
Młoda kobieta w końcu wyrwała się z osłupienia. To nie była jej wina. Nie spodziewała się, że wpadnie na Evana właśnie tutaj.
Poza tym, spieszyła się. Nie miała czasu na jego gierki.
– Proszę mnie puścić, panie Welton. Spieszę się – powiedziała Anya, wyciągając ręce i odpychając Evana,






