Prawie zsunęła sukienkę z ramion.
Jej piękny obojczyk i pełne piersi ukazały się jego oczom.
Była śliczna jak obrazek.
Stefan zmarszczył brwi i powstrzymał ją, mówiąc ponuro: "Czego chcesz?"
"Daj spokój! Nie wiesz, dlaczego się rozbieram?" Lilian podniosła głowę i powiedziała chłodno. Jej wyniosłość rozwścieczyła Stefana.
"Mówiłem ci, nie ma potrzeby się spieszyć" - podkreślił Stefan zimnym tonem.






