Ella
Kiedy Sinclair wyjechał, jedyne, na co miała ochotę moja wilczyca, to wspiąć się na najwyższą wieżę pałacu Księcia i wyć do nieba, wołać naszego partnera, aż nasze połączone głosy zachrypną. Zamiast tego pozwoliłam sobie na jedną godzinę użalania się nad sobą – weszłam do wanny pełnej piany, włączyłam najsmutniejszą piosenkę, jaką udało mi się znaleźć, i płakałam, aż zabrakło mi łez. Potem wz






