Ella
Wpadam przez drzwi kliniki z ogromnym trudem; Cora opiera się ciężko i jęczy po jednej mojej stronie, nosidełko Rafe’a obija się o drugą.
Oczy ludzi rozszerzają się, gdy nas widzą, ale szybko usuwają się nam z drogi, robiąc miejsce i krzycząc, by pielęgniarki i lekarze przyszli pomóc. Wstrzymuję oddech, wlepiając wzrok w znajomą ladę recepcji kliniki, modląc się do niebios i z powrotem, by Ha






