Ella
– E tam – mówię, pochylając się, by pogłaskać Benny’ego po włosach. – Nie mogę się teraz przemienić. Muszę iść i pomóc innym dzieciom.
Wciąż nieufny, chłopiec wyrywa rękę z mojej dłoni i krzyżuje ramiona na piersi.
– Powiedz mi, jak się nazywasz. Kiedy mama wróci, poproszę ją, żeby sprawdziła cię w internecie. Wtedy będziemy wiedzieć, czy jesteś wilkiem, czy nie.
Śmiejąc się, podaję mu swoje






