Cora
– Ella – wzdycham, odwracając się do siostry, która stoi za mną z dłońmi splecionymi razem, ze łzami w oczach, nie oddychając, bo tak bardzo stara się nie wybuchnąć płaczem...
– Wyglądasz tak pięknie! – piszczy, a ja nie mogę powstrzymać śmiechu, bo wygląda jak mała postać z kreskówki, stojąc tam, kompletnie rozklejona na mój widok w sukni ślubnej.
– Ells! – śmieję się, robiąc kilka kroków w






