Cora
Po ubraniu się, zaskakuję samą siebie, czując się nieco nieśmiało, gdy sięgam do drzwi łazienki, by wrócić do maleńkiej sypialni, gdzie czeka na mnie Roger.
Bo przecież to żadna tajemnica, po co tu jesteśmy. A Roger nie jest głupi – pewnie domyślił się, co robię, kiedy poszłam do łazienki z wielkim białym pudełkiem.
Ale mimo wszystko – to zawsze coś, prawda? Oczekiwanie na to, jak to będzie,






