Ella
Wyrwałam liścik z ręki mojego partnera, mrucząc „nie jest moim księciem”, ale nikt tak naprawdę nie zwraca uwagi na te słowa, gdy rozrywam kopertę i chciwie czytam krótki list w środku. Kiedy widzę, co jest napisane, moje brwi unoszą się prawie do linii włosów.
– O co chodzi? – pyta Cora, pochylając się z ciekawością.
– On chce... iść na kolację – mówię, marszcząc lekko brwi.
– Kolację – mówi






