Ella
Natychmiast się od niego odrywam. – Co?! – wyduszam z siebie, przerażona tym pomysłem.
Na jego twarzy maluje się przerażenie, rozczarowanie. – Ella, ja...
Ale nie mówię do niego ani słowa więcej. Zamiast tego odwracam się na pięcie i pędzę z powrotem do jadalni tak szybko, jak tylko potrafię. Conner, widząc, że nadchodzę, natychmiast zrywa się na równe nogi, a w jego gardle rodzi się warkot.






