Ella
Dostrzegam, jak szerokie ziewnięcie ogarnia twarz Cory i natychmiast zaczynam wstawać. – Jesteś wykończona – mówię. – Pozwolimy ci trochę odpocząć…
– Nie – protestuje Roger, nagle znów nieco gorączkowo. – Nie możecie wyjść… a co jeśli… co jeśli mały zacznie płakać, a Cora tego nie usłyszy? Nie mam pojęcia, co robić…
Śmieję się z mojego szwagra i kręcę na niego głową. – Nie idziemy daleko, Rog






