Henry kiwa głową i patrzy z namysłem na dzieci. – Pozwolicie, że zrobię małe rozeznanie, synu? – pyta, uśmiechając się do nich. – I wrócę do was z informacjami? Nienawidzę być tajemniczy, ale bardzo chcę się upewnić, że mam rację, zanim wyślę was w pogoń za mrzonkami.
– Myślę, że to w porządku – wzdycham, sięgając w dół i biorąc córkę w ramiona, podczas gdy Rafe przewraca się i zaczyna gaworzyć do






