Henriettę oblał zimny pot. Nie spodziewała się, że Thea sprawi jej taką niespodziankę zaraz po powrocie.
Henrietta pomyślała: "Czyżby dopiero co poroniła? Jak ona może mieć nastrój do tego, żeby mnie badać!"
Henrietta nienawidziła tego, że Thea nie straciła rozumu razem z dzieckiem. Personel wokół niej, który wcześniej był po jej stronie, patrzył na nią podejrzliwie.
Mogła się tylko blado broni






