Thea ostatecznie pojechała do szpitala. Zgodnie z przypomnieniem Maxa, zobaczyła Ivy leżącą na szpitalnym łóżku.
Rodzina Rowlandów wciąż mogła sobie pozwolić na opłaty za leczenie. Opieka, jaką zapewniano Ivy, była na najwyższym światowym poziomie.
Niestety, poza opiekunką, Ivy nie miała rodziny, która by jej towarzyszyła.
Kiedy Thea otworzyła drzwi, Ivy z trudem wydusiła: "Jak... jak śmiesz tu je






