– Czy mam ci przypominać, żebyś dała z siebie wszystko? – Sarah, ze swoim przebiegłym umysłem, nie spoliczkowała Emmalie. Zamiast tego sięgnęła pod kołdrę i mocno uszczypnęła ją w miękkie udo.
– Winnie – ostrzegła Sarah. – Mówiłam ci już, jak Ivy odebrała mi twojego ojca i wręcz zapędziła nas w kozi róg. Powinnaś jej nienawidzić i musisz jej nienawidzić. Ale patrząc na was dwie, wygląda na to, że






