Tea stała na scenie, przeszywana ostrzami złośliwych spojrzeń z dołu.
W tym samym czasie Duncan wtórował: "Widziałem, jak Emmalie wpisywała każde słowo do swojej propozycji. A twoja okazała się identyczna z jej. Tea, czy musisz być plagiatorką?"
W końcu Duncan był jej bratem. Przynajmniej z punktu widzenia osoby z zewnątrz, reprezentował absolutną uczciwość. Tylko Tea poczuła dreszcz na plecach.






