– Ostatecznie, jesteś tylko nędzarzem – wysyczał Jay z pogardą.
Rose nie chciała wszczynać z nim kłótni, więc szybko odsunęła się na bok i zaczęła obierać dla niego jabłka. Po pokrojeniu jabłka na kilka plasterków, podgrzała je we wrzącej wodzie, a następnie postawiła przed Jayem.
Jay wpatrywał się w parujące jabłko, a z jego oczu emanowało śladowe, niemal niedostrzegalne zakłopotanie.
Angelika te






