Josephine była oszołomiona.
Zamarła, a w jej głowie zapanowała pustka. Była zbyt zszokowana, by zareagować przez bardzo długą chwilę.
Zayne machnął ręką przed jej twarzą, ale Josephine nie zareagowała na ten gest.
Zayne wyciągnął rękę i mocno uszczypnął ją w płatki uszu. Ból wyrwał Josephine z otępienia i przywrócił jej świadomość.
Wpatrywała się w niego pustym wzrokiem. „A co z moim bratem?”
Jay






