Nie było nadziei na zdjęcie Krwawego Przekleństwa, a Oliver szalał zamknięty w tajemniczych i dziwacznych kamiennych drzwiach. Siedział w pustej kamiennej komnacie, nie wiadomo jak długo, a za "oknem" słońce zaczęło zachodzić, pociemniając niebo.
Oliver spojrzał na zachodzące słońce, a po chwili zniknęła jego poświata, pozostawiając szarą ciemność. Nastała noc.
Świecąca perła na suficie emitował






