Oliver nieświadomie wsłuchiwał się uważnie i stwierdził, że te dźwięki są dziwne. Mówiąc precyzyjnie, różniły się od dźwięku kropel wody czy pary, o których wspominała Maeggy. Nawet Oliver, wychowany w mieście, nigdy nie słyszał tak przedziwnego dźwięku.
To był bardzo żywy i malowniczy śpiew.
Oliver mógł usłyszeć, co śpiewano.
"Oliver, tak bardzo cię kocham. Dlaczego chcesz, żebym śpiewała pieśń?"






