W tym momencie Oliver i Maeggy stracili ochotę przejmować się tymi wspaniałymi stalagmitami i stalaktytami. Po prostu biegli za jasnym punktem młota kowalskiego przed sobą.
Żadne z nich nie pomyślało wtedy, czy się nie zgubią. Światło młota kowalskiego było niedaleko, niemal na wyciągnięcie ręki. Mogli nawet go złapać i przynieść z powrotem przy odrobinie wysiłku.
Więc oboje niewiele się przejmowa






