Mimo że to była tylko zgadywanka dobrych ludzi stojących obok, starzec uśmiechnął się i krzyknął do małpy: "Widzisz, narobiłeś sobie teraz kłopotów?"
Małpa zdawała się rozumieć słowa starca. Uklęknęła na ziemi i ukłoniła się kobiecie, ponownie podnosząc banknot dziesięciozłotowy przed nią, jakby zamierzała jej go oddać.
Kobietę zawstydziło to tak bardzo, że nie wyciągnęła ręki, by go wziąć. W końc






