Po wyjściu z samochodu, wróżbita nie wszedł do świątyni, by oddać cześć bóstwu. Stanął tylko pod sosną i rzekł cicho: "No i jak? Czujecie tu coś dziwnego?"
Nathan i Oliver mimowolnie pokiwali głowami. Rzeczywiście było tu dziwnie, ale choć Oliver uważał to za osobliwe, wiedział, że te dziwne rzeczy muszą mieć swoje źródło. Oliver jednak nic o tym nie wiedział, więc musiał przez chwilę posłuchać. W






