– Jak to! Dlaczego to ona!?”
– Co się stało? – Maisie wyłoniła się powoli zza tłumu, jakby nic się wcześniej nie wydarzyło, udając, że nic nie wie.
Kennedy pospieszył naprzód. – Zee, gdzie byłaś? Dlaczego mówią, że ty...?
– Odebrałam telefon i wyszłam. O co chodzi? – Maisie udawała zakłopotanie.
Nolan wpatrywał się w nią. Właściwie, już wiedział, że to nie ona, kiedy usłyszał głos kobiety spoz






