‘Naprawdę nisko upadłam!’
Maisie spokojnie wróciła do swojego biura.
'Dzięki Bogu, ten dupek sobie poszedł.'
"Zee!" Jak tylko Maisie się odwróciła, Ryleigh mocno ją objęła. "Hej, jak mogłaś mi nie powiedzieć, że już nie pracujesz w Vaennie?!"
Ryleigh na chwilę osłupiała, gwałtownie puściła Maisie i zaczęła ją obwąchiwać. "Czemu pachniesz męskimi perfumami?"
Serce Maisie zadrżało, ale spokojni






