Kącik ust Cameron zadrżał. Oparła się o oparcie siedzenia i już się nie odezwała.
– Dzięki Bogu, że się nie obudziłam. Udało mi się uniknąć tak żenującej sceny.
Kiedy samochód dotarł do willi, ochroniarze otworzyli im drzwi, a Waylon i Cameron wysiedli razem z samochodu.
Rozejrzała się po willi przypominającej kurort, która miała nawet prywatny basen.
– Panie Goldmann.
Wysoki, opalony mężczyzna wy






