Colton cmoknął językiem. – Chcę, żebyś za tym tęskniła.
Daisie nie była z tego powodu zadowolona.
Nollace wtrącił się. – Nie martw się. Po prostu wyrzucimy go z naszego wesela.
Colton zachichotał. – Myślisz, że dasz radę?
Nollace uśmiechnął się. – To nie pierwszy dzień, kiedy mnie znasz.
Freyja była zmęczona. – Wy jesteście dziećmi?
Ci dwoje po prostu mieli ze sobą problem. Wszyscy inni się śmiali






