Leah była oszołomiona.
– Czy to mógł być Morrison?
Leah podeszła do drzwi i miała je otworzyć, kiedy nagle usłyszała głos Morrisona. – Kim do cholery jesteście?
Zaraz potem zza drzwi na korytarzu dobiegła seria zamieszania.
Leah natychmiast otworzyła drzwi i wyszła, widząc, jak Morrison najwyraźniej próbuje kogoś złapać, ale ta osoba miała szybkie nogi.
– Morrison! – krzyknęła Leah.
Spojrzał wstec






