– James? – zawołała Gizelle. Kiedy nie odpowiedział, szturchnęła go, próbując go obudzić, ale bez skutku.
Spał jak kamień.
– Świetnie. Teraz ja nie mogę spać.
To była pierwsza myśl, która pojawiła się w jej głowie. Skoro nie mogła obudzić Jamesa, nie miała innego wyjścia, jak tylko czekać do rana.
Kiedy nastał dzień, światło rozproszyło ciemność w pokoju. James otworzył oczy i oniemiał, widząc twa






