Zephir zawiesił głos i podniósł wzrok. – Dlaczego mnie o to pytasz?
Ursule podrapała się po policzkach. – Tak długo tu mieszkasz w tym pensjonacie i bardzo dobrze poznałeś wszystkich, którzy tu pracują. Myślę, że gdybyś tak nagle stąd wyjechał, wszyscy by za tobą tęsknili.
Zephir nagle się uśmiechnął. – Czasami będę was odwiedzał.
– Ach… Naprawdę? – Ursule wydała z siebie suchy chichot.
Zephir wpa






