Damon nagle coś sobie przypomniał i złapał mężczyznę. – Gdzie jest ten typ?
– Nadal jest w garażu. Właśnie go przesłuchujemy.
Damon kazał im zostać i sam pobiegł z powrotem do garażu.
Mężczyzna był przywiązany do krzesła w garażu. Dwóch mężczyzn go przesłuchiwało, ale on nie chciał nic powiedzieć.
Damon wszedł i uderzył go w twarz, przewracając go razem z krzesłem na podłogę.
– Damon!
Reszta pospi






