Po tych słowach Jaylon wyszedł z biura, nie oglądając się za siebie.
Roxy właśnie wyszła z windy i zobaczyła Rolanda. Widząc, że nikogo nie ma na korytarzu, wykorzystała okazję i wciągnęła go na klatkę schodową. – Panie Goldwin, kiedy przedstawi mnie pan jakiejś ekipie produkcyjnej?
Roland nie był w nastroju. Widząc, że wciąż zachowuje się tak lekkomyślnie w firmie, odepchnął ją. – Roxy, obiecałem






