– Dziadku – wyszeptała Greta za jego plecami.
Wszyscy na oddziale spojrzeli na nią ze zdziwieniem.
George nie spodziewał się, że tak szybko go zaakceptuje. Odwrócił się podekscytowany do dziewczyny leżącej w szpitalnym łóżku: – Greta… Jak mnie nazwałaś? Możesz powtórzyć?
Greta powstrzymywała łzy.
– Dziadku – wymamrotała, a jej głos zadrżał od emocji. – Wiem, że żałujesz tych wszystkich lat. Gdyby






