"Dobrze, tatusiu, obiecuję," powiedziała, obejmując go i pospiesznie wyszła z domu. Ciemność była gęsta i zimna, więc objęła się ramionami. Jednak ten dyskomfort na ciele nie mógł się równać z bólem, który odczuwała w duszy.
Od czego powinna zacząć? Na drodze nie było żadnych pojazdów i była pewna, że taksówkarze już dawno zakończyli pracę.
Gdy tylko wyszła za bramę, zobaczyła pojazd zaparkowany






