Była najbardziej bezwstydną kobietą na ziemi, wstydem dla całej społeczności kobiet.
– Jared, co ty wyprawiasz? – zapytała w końcu, próbując oderwać go od tego ciepłego uścisku.
Podobało jej się to, czuł to, patrząc w te iskrzące się brązowe oczy, och… te oczy, za którymi tak bardzo tęsknił. Zawsze był oszołomiony, patrząc na nie.
– Znalazłem cię, zawsze cię znajdę, Celine – powiedział, uszczypnął






