Wtedy Dean pstryknął palcami, a mężczyzna podszedł do przodu, nie tracąc czasu na wydawanie instrukcji: "Nalej kieliszek wina i nakarm ją, nie daj jej nawet odetchnąć".
Céline spanikowała, ale przybrała pewną minę. Pierwszy kieliszek, który jej podano, uderzył jej prosto do głowy. W tym winie było coś specjalnego, dlatego fermentowało tyle lat. Było słodkie, ale jego zapach jej nie odpowiadał. Ju






