– Nie jestem głodny, w zasadzie oddam ci moją porcję. Tylko poczuj, jak ci się żołądek napełnia, ale jedz powoli, żebyś się nie zakrztusiła – ostrzegł, a potem podniósł dłoń i starł krem z kącika jej ust. Następnie oblizał palce i dalej obserwował ją z zainteresowaniem.
Miała pełne policzki, zawsze emanowała naturalnym pięknem, które budziło podziw. Mógłby patrzeć na nią całą noc i nie zasnąć.
N






