– Jeszcze jestem w pracy, wrócę później – powiedział Jared.
– Mówiłam teraz, nie dosłyszałeś? Chcę, żebyś był przede mną tak szybko, jak to możliwe, albo sama po ciebie przyjdę, a wiem, że ci się to nie spodoba. Spoliczkuję cię tak mocno, że zobaczysz, że zadarłeś ze mną. Tyle się o ciebie troszczyłam, synu, ale dlaczego mi to robisz? Proszę, powiedz mi.
– Babciu, proszę, nie denerwuj się tak, b






