Jared uśmiechnął się po odłożeniu słuchawki. Zawsze go uspokajało, gdy mógł porozmawiać z Celine i posłuchać jej głosu. Powinien jak najszybciej wracać do domu i dotrzymać jej towarzystwa, bardzo chciał popatrzeć, jak gotuje.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł Enzo z głupkowatym uśmiechem na twarzy. Jared zmarszczył brwi. Ten człowiek zawsze był tchórzem, a jeśli był szczęśliwy, to znaczyło, że c






