– Ja… nie wiem… o czym pan mówi – Iwan próbował zaprzeczyć, ale mężczyzna sam zabrał mu telefon. Słyszał jego grobowy głos i wiedział, że nie żartuje, że każde jego słowo jest prawdą. Jared był tak zły, że nie miał żadnych granic.
– Iwan, czas ucieka, lepiej zdecyduj się tak szybko, jak to możliwe. To jest moja pierwsza ofiara, a mam ich w kolejce dwudziestu, więc nie zmuszaj mnie do niczego. Musi






