„Obiecuję. Ale zostawmy sprawę sądową. Zróbmy coś ciekawego. Musimy nauczyć się równoważyć wyzwania i dobre chwile” – w chwili, gdy skończył mówić, jego usta znalazły się na jej ustach. „Och…” Nie wiedział, jak długo tęskniła za pocałunkiem, za tym, by przenieść na niego wszystkie swoje frustracje.
Milczała, dusiła w sobie wszystko. Chciała kopać lub uderzyć coś, ale nic nie było pod ręką. Dobrze






