Zawahał się, a potem dodał: "Lubię też, jak gotuje moja żona". Wyglądał jednocześnie dziecinnie i jak rozpuszczony bachor.
Stara pani Walker i Celine uśmiechnęły się do siebie. Sztuczka zadziałała od razu i mężczyzna jadł jak prosię. Może, kiedy się naje, nie będzie miał ochoty na wszczynanie niepotrzebnych kłótni z kuzynem.
"Skończyłem jeść i bardzo dziękuję, babciu. Jestem gotów na następne wyda






