– Jak to się stało? – zapytał Jared, bo Dean patrzył na nich tępym wzrokiem. Pod wpływem alkoholu nie potrafił odróżnić rzeczywistości od wytworów wyobraźni.
– Stało się tak, że kiedy się urodziliśmy, ktoś nas ukradł. Powiedziano naszej matce, że urodziła martwe dzieci, dlatego myślała, że nie żyjemy. Na szczęście ludzie, którzy nas wychowali, byli dobrzy i dali nam wszystko, czego potrzebowaliśmy






