Och… Mamo, tak bardzo cierpiałam. Zdiagnozowano u mnie depresję poporodową i tak bardzo nienawidziłam Jareda za to, że postawił mnie w takiej sytuacji. Dobrą rzeczą było to, że nie byłam morderczynią i nigdy nie chciałam nikomu zaszkodzić, zwłaszcza że to było moje dziecko. Więc wzięłam go i przyprowadziłam do ciebie. Wiedziałam, że jesteś osobą o dobrym sercu i nie porzuciłabyś go tak jak ja.”
„D






