"Nie śpij tak po prostu na łóżku? Wstawaj i świeć, Tatusiu. Słyszałeś kiedyś o powiedzeniu, że nie dobrze jest chować urazę? Spójrz, twój ukochany syn przyszedł cię obudzić. Czyż to nie wspaniałe?"
Oscar obudził się, widząc wpatrującego się w niego Jareda. O rany... to była ostatnia osoba, którą chciał zobaczyć tego ranka. Ten mężczyzna był wszędzie, ale chwila. Czy on właśnie zdjął bandaże?
"Jare






