Przez chwilę Jared myślał, że będzie żywiła do niego urazę i nie będzie chciała z nim rozmawiać. W najgorszym wypadku, myślał, że będzie musiał ją odesłać.
– Ojej… Boże, jak wspaniale jest w końcu znowu słyszeć twój głos. – Uśmiechnął się z zadowoleniem i od razu ją objął. Nie chciał jej puścić. Chciał tak trwać wiecznie, ale wiedział, że rzeczywistość jest zupełnie inna.
Jared odczuwał sprzeczne






