Aiden wpatrywał się w Kitty w osłupiałym milczeniu, nie wierząc, że dobrze ją usłyszał. Harley natomiast tańczył z czystej radości.
– Czy powiedziałaś, że twoja lwica do ciebie przemówiła i że ma na imię Zola? – zapytał z szeroko otwartymi oczami.
– Tak. To takie dziwne. Kiedy wyobrażałam sobie, że słyszę moją lwicę, myślałam, że będzie to przypominać słuchanie moich własnych myśli. Nie spodziewał






